Wystarczy zrozumieć, czym jest i na jakiej zasadzie funkcjonuje zjawisko marzeń sennych.
Istnienie marzeń sennych jest naturalnym, medycznie
potwierdzonym zjawiskiem – tak jak naturalne jest zasypianie. Śnimy podczas
fazy REM, która jest nieodłączną częścią cyklu sennego. Zwykle każdy człowiek,
który zasypia i przesypia przynajmniej 100 minut, przechodzi fazę REM, a co za
tym idzie – podczas snu występują u niego marzenia senne. W przypadku, gdy nie
występuje faza REM (co można potwierdzić jedynie badaniami EOG, EMG i EEG),
może to świadczyć o poważnych zaburzeniach snu, zaburzeniach zdrowotnych, a
nawet w pracy mózgu.
To są na szczęście skrajne przypadki (nawet ludzie chorzy
neurologicznie mają sny), dlatego można śmiało uznać, że każdy, kto śpi – śni.
Często bywa tak, że choć zwykle przypominamy sobie sny co
noc (właściwie co poranek) – przychodzi taki okres, że kompletnie nie pamiętamy
żadnego snu. Dochodzimy nawet do wniosku, że przez dane kilka dni nic nam się
nie śni.
To normalne i zdrowe zjawisko. Psychika musi odpocząć. ‘Zresetować się’. Nie wertować swojej głębi codziennie. Konieczność, czy możliwość wystąpienia takiej sytuacji powinniśmy zaakceptować i uszanować.
To normalne i zdrowe zjawisko. Psychika musi odpocząć. ‘Zresetować się’. Nie wertować swojej głębi codziennie. Konieczność, czy możliwość wystąpienia takiej sytuacji powinniśmy zaakceptować i uszanować.
Takie okresy ‘pustki’ zwykle zdarzają się w czasie
wzmożonego przemęczenia, kiedy po całym dniu ‘padamy na twarz’, często w
okresie depresji, lub ciągłego stresu – ogólnie wtedy, kiedy jesteśmy
wykończeni psychicznie, kiedy nieświadomie potrzebujemy ‘wyłączenia się’,
wyłączenia myślenia, skupienia, emocji.