Ostatnio naszła mnie pewna myśl... Spotkałam na ulicy pewną dziewczynę.
Młoda, pewnie uczennica, bardzo ładna, ładnie ubrana, zadbana do
najmniejszego szczegółu. Włosy piękne, długie, rozpuszczone. Modnie
natapirowane (pewnie tona lakieru zeszła), długa grzywka, również
natapirowana, w niedbały sposób 'zarzucona' do tyłu. Niby efekt robiący
wrażenie. A jednak, dziewczę szczuplutkie, drobniutkie z bardzo pociągłą
twarzą - wręcz przesadnie wydłużoną. Grzywka zaczesana do tyłu jeszcze
tę pociągłość twarzy pogłębia, tak, że pierwsze, co się rzuca w oczy
patrząc na tę - nie da się ukryć - atrakcyjną dziewczynę, to 'końska'
twarz.
I to mnie skłoniło do pewnej refleksji. Nie jestem jeszcze tak stara, a
jednak pamiętam, że 'w moich czasach' każda dziewczyna miała świadomość
swojego ciała, swoich mankamentów. Niezależnie od tego, czy było to
przyczyną kompleksów, wstydu, czy nie robiło wrażenia na właścicielce -
kobiety potrafiły w odpowiedni sposób traktować ów mankament. I tak
właśnie na przykładzie przesadnie pociągłej twarzy - oczywistym było,
żeby fryzurą tę nadwyżkę kompensować. I od razu tłumaczę: nie chodzi mi o
zakrywanie, chowanie się po kątach ze swoimi wadami, a o zwyczajne maskowanie, optyczne niwelowanie niedoskonałości.
Zastanawiam się, co powoduje dziewczynami w dzisiejszych czasach. Gonią
za modą nie bacząc na ewentualne oszpecenie się. Wiem, że głównie chodzi
o to, żeby nie mieć kompleksów, żeby kochać siebie, itd., ale chyba
zmierzamy (globalnie) ku jakiemuś, niekoniecznie dobremu narcystycznemu
ekshibicjonizmowi.
Blog ma charakter swobodny i niezobowiązujący. Nie zawieram tu treści instruktażowych, nauczających. Co najwyżej - pouczające. Możecie do mnie pisać przez formularz kontaktowy na dole strony. Piszcie o życiu, o czymkolwiek. Możecie również wysyłać swoje sny z prośbą o interpretację. W komentarzach pod postami nie odpowiadam na prośby i nie udzielam porad.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wygląd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wygląd. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 27 sierpnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)